• Wpisów:1
  • Średnio co: 3 lata
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 21:54
  • Licznik odwiedzin:1 723 / 2526 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wiedziałem że w tym właśnie miejscu skończy się mój żywot.. Nie chciałem przeciągać sprawy pomściłem ród Phantomhive i nic więcej mnie nie obchodziło..
- Będzie boleć? - spytałem z nadzwyczajnym spokojem w głosie. Sam się sobie dziwiłem że mój duch jest aż tak bardzo spokojny.
- Tak. Odrobinę. Zrobię to najdelikatniej jak potrafię..
- Nie. Zrób to najbloeśniej, jak możesz. Wyryj ból mego życia, w moją duszę - wypowiadając te słowa wiedziałem dobrze że i tak nic nie może sprawić mi większego bólu niż to że nadal żyję. A to jak umrę w sumie nie robiło większego znaczenia.
- Yes, My Lord - zawsze mówił te słowa gdy ja wydałem mu jakiś rozkaz. Wcale nie przeszkadzało mi to że to będą ostatnie słowa jakie usłyszę w swoim życiu. Posłusznie odchyliłem głowę w tył i czekałem aż Sebastian podjedzie do mnie i skończy to co zaczął. Zerknąłem na niego kątem oka i zauważyłem jak ściągnął z swojej dłoni rękawiczkę. Zbliżał się do mnie coraz szybciej, chciałem mu już powiedzieć żeby nie przedłużał sprawy bo zaczyna mnie to nudzić, ale jednak nie powiedziałem nic, tylko patrzyłem na niego z obojętnością w oczach. Podszedł do mnie i zbliżył się do mojej twarzy, opuszkami palców przejechał po moim policzku i po chwili zdjął mi przepaskę z oka. Patrzył na mnie chwilę po czym zamknął mi oczy. W jednej chwili opuścił mnie ból, niepewność, strach przed tym bo dobre. Nie myślałem wtedy o niczym, chciałem tylko ekscytować się tą chwilą gdy czuję się taki bezpieczny..

*
Poczułem ogromny ból przeszywający moje ciało, wbiłem paznokcie w swoje dłonie, tak mocno, że aż czułem jak krew spływa mi po palcach. To uczucie bólu bardzo mnie zaskoczyło, przecież jeszcze jakiś czas temu czułem się tak błogo.. Może było to spowodowane tym że Sebastian jednak skusił się aby zadać mi taki ból? Docierały do mnie różne głosy, byłem pewny że je znam ale nie potrafiłem ich zidentyfikować.
- Chyba zaczyna się budzić - jakiś damski głos pisknął radośnie, wywołując u mnie nagły atak bólu głowy. Nie zastanawiałem się nawet nad sensem tych słów, skupiałem się tylko na tym aby ból choć na chwilę opuścił moje ciało. Przekręciłem się na bok i nim zdążyłem wziąć następny oddech ból raptownie zmalał. Wziąłem głębszy oddech czując jak moje płuca się rozluźniają. Nawet nie wiem kiedy otworzyłem oczy, mrugając kilkakrotnie.
- Paniczu? - głos dobrze znanej mi osoby rozbrzmiał się na całe pomieszczenie
- Sebastian? - wychrypiałem cicho i zerknąłem leniwie w jego stronę lustrując jego twarz wzrokiem.
  • awatar Nana chan: :) Zapraszam na mojego bloga z opowiadaniem yaoi http://ayachankeeki.blogspot.com/?zx=ac7a2da373c4ed97 Może nie jest jakieś profesjonalne ale to moje pierwsze opowiadanie XD :)
  • awatar Tamashire♥: Piękne :) !!!! Kuroshitsuji ^^ !!!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›